Reklama

Bydgoszcz i Toruń w kryzysie demograficznym. Gminy ościenne zyskują, miasta się kurczą


Starzejemy się, rodzimy mniej dzieci, a mieszkańcy uciekają z miast. Statystyki demograficzne za 2024 rok dla województwa kujawsko-pomorskiego pokazują wyraźnie: Bydgoszcz i Toruń nie są już lokomotywami wzrostu ludności. Ich miejsce zajmują gminy ościenne, gdzie liczba mieszkańców rośnie, podczas gdy miasta tracą nie tylko ludzi, ale i potencjał rozwojowy.


Miasta się wyludniają. Liczby nie kłamią

Na koniec 2024 roku Bydgoszcz liczyła o 2,4 tys. mieszkańców mniej niż rok wcześniej. W Toruniu ubyło 1,1 tys. osób. Jednocześnie gminy wiejskie wokół tych miast zyskały: Osielsko (wzrost o 2,8%) i Łubianka (2,3%) to rekordziści regionu.

Saldo migracji w miastach jest negatywne: –3,36 osoby na 1000 mieszkańców w Bydgoszczy i –0,40 w Toruniu. W gminie Osielsko? +28,72 osoby. Różnica jest ogromna — i coraz trudniejsza do zignorowania.

Rodzi się mniej dzieci. Zgony przeważają

W województwie kujawsko-pomorskim urodziło się w 2024 roku 12,1 tys. dzieci. To o 1,4 tys. mniej niż rok wcześniej. Dla porównania, zgonów było 21,9 tys. Różnica? Blisko 10 tys. osób.

Reklama

Współczynnik przyrostu naturalnego w Bydgoszczy wyniósł –5,67 os./1000 mieszkańców, w Toruniu –4,48. Tylko cztery gminy w regionie mogą pochwalić się dodatnim przyrostem — reszta województwa jest w trendzie spadkowym.

Społeczeństwo się starzeje

W 2024 roku aż 20,9% mieszkańców województwa miało 65 lat i więcej. Osób w wieku produkcyjnym i przedprodukcyjnym ubywa, a wskaźnik starości wzrasta do poziomu 146 seniorów na 100 dzieci.

To oznacza rosnące obciążenie dla systemu usług publicznych, zdrowotnych i emerytalnych. Już teraz samorządy muszą dostosowywać ofertę do zmieniającej się struktury społecznej.

Reklama

Migracje zmieniają mapę regionu

Odpływ z miast i napływ do gmin wiejskich nie zmienia wskaźnika urbanizacji, ale zmienia realne potrzeby. Ludzie wybierają Osielsko, Łubiankę, Obrowo czy Brodnicę nie bez powodu: bliżej natury, a zarazem blisko miasta.

To nowe centra ciążenia demograficznego, z którymi miasta muszą nauczyć się współpracować, nie rywalizować.

Dlaczego ludzie uciekają z miasta

— W mieście już nie da się mieszkać tak spokojnie, jak kiedyś. My z rodziną znaleźliśmy dom pod Bydgoszczą i to był najlepszy ruch — mówi pan Tomasz, 41-latek, który jeszcze w 2022 mieszkał w centrum miasta.

Reklama

Zmiany nie są chwilowe. To trwały trend, który zmieni nie tylko geografię demograficzną województwa, ale też lokalne budżety, rynek nieruchomości, edukację i planowanie przestrzenne.

Źródło: Urząd Statystyczny w Bydgoszczy Aktualizacja: 28/05/2025 12:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama