Sąd Rejonowy w Bydgoszczy 4 czerwca 2026 zastosował wobec Wojciecha G. tymczasowy areszt na dwa miesiące. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe, a sprawę prowadzi Komisariat Policji Bydgoszcz-Wyżyny.
To decyzja sądu po wniosku prokuratora i zatrzymaniu podejrzanego. Areszt — środek zapobiegawczy stosowany na czas śledztwa — ma odciąć mężczyznę od pokrzywdzonego i zabezpieczyć postępowanie.
Po czynnościach procesowych prokurator skierował do sądu wniosek o izolację podejrzanego. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował areszt tymczasowy w Bydgoszczy na okres 2 miesiące wobec Wojciecha G.. W praktyce oznacza to, że mężczyzna spędzi ten czas w odosobnieniu, a śledczy mogą bez zakłóceń prowadzić kolejne czynności. Nadzór nad sprawą sprawuje Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Południe, a postępowanie prowadzi Komisariat Policji Bydgoszcz-Wyżyny.
Z ustaleń śledczych wynika, że na początku czerwca mężczyzna groził byłemu pracodawcy pozbawieniem życia i zniszczeniem mienia. Podczas interwencji miał naruszyć nietykalność cielesną funkcjonariuszy oraz ich znieważyć. Dodatkowo działał wbrew wcześniejszemu, sądowemu zakazowi — w odrębnej sprawie orzeczono wobec niego zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym, który złamał.
To ważny wątek, bo pokazuje, że interwencja dotyczyła nie tylko nowych gróźb, ale i złamania wcześniejszego orzeczenia sądu.
W prokuraturze mężczyzna usłyszał kilka zarzutów: zniszczenie mienia (art. 288 § 1 k.k.), groźby karalne (art. 190 § 1 k.k.), niestosowanie się do orzeczonego zakazu (art. 244 k.k.), znieważenie funkcjonariusza (art. 226 § 1 k.k.) oraz naruszenie nietykalności funkcjonariusza (art. 222 § 1 k.k.). Zgodnie z kwalifikacją prawną, za te czyny grozi kara sięgająca do 5 lat pozbawienia wolności. Areszt nie przesądza o winie, ale ma zabezpieczyć postępowanie i zapobiec kolejnym zdarzeniom.
Śledczy kontynuują czynności w tej sprawie; postępowanie przygotowawcze trwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze