Ceny żywności w regionie bydgoskim rosną szybciej niż apetyty na Świętowanie. Wielkanoc, która miała być czasem rodzinnej obfitości, coraz częściej staje się momentem finansowych ograniczeń. Dane pokazują, że zarówno konsumenci, jak i lokalni detaliści muszą zmieniać podejście do Świątecznych przygotowań.
W okresie poprzedzającym Święta Wielkanocy zwykle notowano wzrost popytu, jednak w 2025 roku ten schemat nie przynosi oczekiwanych korzyści detalistom. Dane BIG InfoMonitor i BIK ujawniają, że zaległości w sektorze handlu detalicznego sięgnęły 3,3 mld zł. W skali roku oznacza to wzrost o 182 mln zł (5,8 proc.), a liczba firm z problemami wzrosła o 961, do 36 127 podmiotów.
Średnie zadłużenie na jedno przedsiębiorstwo wynosi 92,5 tys. zł, co wyraźnie pokazuje pogłębiające się problemy z płynnością finansową w regionie.
Największe trudności dotykają małe, wyspecjalizowane punkty handlowe: sklepy mięsne, warzywniaki i piekarnie. Zadłużenie tych pierwszych wzrosło o 5 mln zł (11,7 proc.), osiągając niemal 48 mln zł. Warzywniaki zwiększyły swoje zaległości o 2,6 mln zł (7,9 proc.), a piekarnie i cukiernie o 1,6 mln zł (8 proc.), osiągając poziom 21,1 mln zł.
Te lokalne biznesy funkcjonują przy wysokich kosztach stałych, ograniczonej skali działalności i konkurencji ze strony sieci handlowych. Krótkie terminy przydatności, wysokie koszty energii i logistyki oraz presja cenowa dodatkowo utrudniają utrzymanie rentowności.
Inflacja w marcu 2025 roku wyniosła 4,9 proc., a ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły rok do roku o 6,7 proc. Przykładem jest masło, które rok temu kosztowało 6,40 zł, a obecnie kosztuje 8–9 zł za kostkę. Chociaż najważniejsze elementy Świątecznego stołu pozostają obecne, coraz częściej konsumenci rezygnują z dodatkowých pozycji.
Zmienia się struktura wydatków: większy nacisk kładziony jest na wypoczynek, w tym zagraniczne wyjazdy, kosztem tradycyjnego świętowania przy stole. Takie przesunięcia zachowań konsumenckich nie przekładają się na poprawę sytuacji finansowej sklepów.
Zatory płatnicze nie kończą się na poziomie sklepu. Hurtownie działające w obszarze żywności notują rosnące zaległości: sprzedaż hurtowa mleka i jaj – wzrost o 1,7 mln zł (7,2 proc.), do 25,5 mln zł; sektor cukru i pieczywa – wzrost o 1,2 mln zł (8,9 proc.) do 15,1 mln zł.
Największe zaległości mają jednak hurtownie mięsne, które osiągnęły 116 mln zł zadłużenia, przy wzroście o 0,5 mln zł (0,4 proc.). Wysoki odsetek niesolidnych płatników (11 proc.) zwiększa ryzyko w całym łańcuchu dostaw.
Zdolność sklepów do terminowego regulowania faktur ma kluczowe znaczenie dla utrzymania płynności w całym sektorze – od producenta po detal.
W obliczu rosnącego zadłużenia i zmiennej koniunktury coraz większego znaczenia nabiera analiza wiarygodności kontrahentów. Dane z BIG InfoMonitor i BIK pomagają firmom monitorować profil płatniczy partnerów i przewidywać ewentualne opóźnienia.
Wzrost liczby zapytań o firmy i konsumentów w bazach danych potwierdza rosnące znaczenie tych narzędzi w zarządzaniu ryzykiem. Wysoka rotacja towarów i niskie marże oznaczają, że każde opóźnienie może skutkować utratą płynności.
Z danych jasno wynika, że Wielkanoc w regionie bydgoskim była dla wielu mieszkańców i przedsiębiorców czasem kompromisów, a nie celebrowania tradycji. Wysokie koszty, spadająca rentowność oraz trudna sytuacja w całym łańcuchu dostaw sprawiają, że symboliczny koszyczek świąteczny niesie nie tylko jaja i chrzan, ale przede wszystkim finansowy ciężar codzienności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze