Miasto uruchomiło postępowanie na operatora systemu roweru miejskiego na cztery sezony. Od 2026 r. pojawią się nowe rowery, w tym elektryczne, aplikacja do wypożyczeń i zmiany w stacjach.
Ogłoszono przetarg na obsługę systemu Bydgoski Rower Aglomeracyjny na lata 2026–2029. W pakiecie przewidziano nową generację jednośladów, w tym część z napędem elektrycznym. Zmiana ma wejść w życie od kolejnego sezonu. To cztery lata stabilnego działania.
W dokumentacji dopuszczono też współpracę z gminami ościennymi, jeśli zechcą dołączyć do systemu. To może poszerzyć zasięg usługi.
Nowe rowery mają mieć nadajniki GPS oraz blokadę montowaną na pojeździe. Dzięki temu nie będzie już konieczne tradycyjne „wypinanie” ze stojaków – wypożyczanie i zwrot obsłuży aplikacja. W praktyce skróci to czas startu i uporządkuje rozliczenia. Mniej sprzętu przy stacjach, więcej funkcji w telefonie.
Zakres podstawowy to 70 stacji, 560 rowerów klasycznych i 140 elektrycznych. W opcjonalnym wariancie można dołożyć kolejne stacje i flotę: do 30 punktów oraz 150 dodatkowych rowerów (w tym e‑bike’i). To daje pole manewru.
Szacunkowy koszt wdrożenia i działania systemu to 4–5 mln zł rocznie. Kontrakt ma obejmować 4 lata, a model zakłada korzystanie z rowerów i infrastruktury bez konieczności ich zakupu przez miasto. Oznacza to brak miejskich wydatków na serwis, magazynowanie czy „zimowanie” sprzętu w tym okresie.
W trwającym sezonie zarejestrowanych jest prawie 8 tysięcy użytkowników. Do dyspozycji mają 62 stacje, z których najczęściej wybierane są lokalizacje w Myślęcinku, na placu Teatralnym, przy dworcu PKP oraz u zbiegu ul. Wojska Polskiego i al. L. Kaczyńskiego.
Do końca września zanotowano ponad 17 tysięcy wypożyczeń. To twardy wynik.
Postępowanie przetargowe jest w toku, a po wyborze operatora podpisana zostanie umowa na cztery sezony. Start nowego systemu zaplanowano na 2026 r. O kolejnych krokach i terminach miasto ma informować na bieżąco.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze