Reklama

Bydgoscy kierowcy ignorują pieszych – co przyniosła najnowsza akcja prewencyjna?


Na bydgoskich drogach wciąż nie jest bezpiecznie dla pieszych i rowerzystów. Najnowsza akcja policyjna pokazała, że mimo działań prewencyjnych kierowcy notorycznie łamią przepisy – najczęściej w rejonie przejść dla pieszych.


Skala wykroczeń przeraża: 89 przypadków wobec pieszych, 4 wobec rowerzystów

10 czerwca na terenie powiatu bydgoskiego przeprowadzono działania w ramach wojewódzkiej akcji „Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego”. Policyjne patrole w całym regionie koncentrowały się na obserwacji kierowców i ich zachowań względem pieszych i rowerzystów.

Efekt? Tylko w jeden dzień funkcjonariusze ujawnili aż 89 wykroczeń wobec pieszych. Zdecydowana większość z nich – aż 63 przypadki – to przekroczenia prędkości w rejonie przejść. Pojawiły się też sytuacje wyprzedzania tuż przed pasami i nieustępowania pierwszeństwa pieszym. Wobec rowerzystów odnotowano cztery wykroczenia, co może sugerować mniejszą liczbę kontroli w strefach ich ruchu, a nie realną poprawę sytuacji.

Reklama

Czy punktowe kontrole mają jeszcze sens?

To nie pierwszy raz, kiedy bydgoska policja organizuje tego typu działania. Jednak mimo nagłaśniania akcji i obecności patroli w newralgicznych punktach miasta, efekt pozostaje ten sam: kierowcy nadal łamią przepisy.

W wojewódzkiej skali sytuacja wygląda jeszcze poważniej – tylko w jednej podobnej akcji odnotowano ponad 300 wykroczeń wobec pieszych. To pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie Bydgoszczy, ale jest powszechny. Tym bardziej rodzi się pytanie: czy samo „łapanie” wystarczy, gdy na co dzień brakuje realnej infrastruktury zwiększającej bezpieczeństwo – jak dodatkowe oznaczenia, progi, czy kamery?

Reklama

Presja społeczna rośnie, oczekiwania też

W komentarzach lokalnych mieszkańców powtarza się jedno: przejścia nadal są niebezpieczne, zwłaszcza w dzielnicach takich jak Fordon, Osowa Góra czy Bartodzieje. Wielu z nich domaga się nie tylko kontroli, ale konkretnych zmian – sygnalizacji świetlnych, progów zwalniających czy monitoringu.

– O akcji przeczytałam, fajnie że coś robią, ale ja codziennie widzę jak ktoś przejeżdża na pełnej przy mojej podstawówce. I co z tego? – komentuje pani Marta, mieszkańka Fordonu.

Co dalej? Policja apeluje, ale potrzebne są decyzje systemowe

Bydgoska komenda podkreśla, że tego typu działania będą kontynuowane. Apeluje też o ostrożność i rozsądek wśród kierowców, którzy są – jak podkreślają mundurowi – w pełni odpowiedzialni za bezpieczeństwo na przejściach.

Reklama

Jednak akcje jak ta, mimo że nagłośnione i dobrze udokumentowane, coraz częściej spotykają się z pytaniem: czy to wystarczy? Bo skoro przy jednej interwencji wykrywa się prawie 100 wykroczeń – to znaczy, że na co dzień może ich być znacznie więcej. A wtedy liczby nie są już tylko statystyką, lecz realnym zagrożeniem dla życia.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama