To miała być zwyczajna noc – ale nie była. Policja uderzyła w jeden z największych gangów narkotykowych w regionie, przejmując ponad 250 kg narkotyków o czarnorynkowej wartości 12 milionów złotych. Rozbito laboratorium, czterech podejrzanych wpadło w ręce funkcjonariuszy. Czy to faktycznie koniec narkotykowego imperium na Kujawach i Pomorzu?
Wtorkowy wieczór (4 lutego 2025 r.) na długo pozostanie w pamięci funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i ich kolegów ze Świecia. Wsparci przez jednostkę antyterrorystyczną, przeprowadzili operację wymierzoną w organizację odpowiedzialną za produkcję i dystrybucję narkotyków.
Śledczy od miesięcy obserwowali podejrzanych. Działali według określonych reguł – gang był powiązany z bydgoskimi pseudokibicami, a każdy miał swoją rolę w przestępczej układance. Produkcja, transport, dystrybucja – wszystko działało jak w dobrze naoliwionej maszynie.
Żołędowo, okolice Bydgoszczy. BMW X1 prowadzone przez 25-letniego Dawida W. wpada w pole obserwacji policjantów. Sygnał do zatrzymania. Ignorowany. Kierowca próbuje staranować funkcjonariusza, padają strzały – kule przebijają opony, ale Dawid W. ucieka pieszo. Policja zatrzymuje jego pasażera, Patryka P. (25 l.). Lider wciąż na wolności.

Funkcjonariusze mają kolejny cel: Wielki Konopat w powiecie świeckim. W wynajmowanej posesji odkrywają laboratorium, w którym w 60 kuwetach trwa produkcja kryształu 3 i 4 CMC – syntetycznych substancji psychoaktywnych.
A magazyn? W Starym Jasińcu kryminalni znajdują 30 kg marihuany, szczelnie zapakowanej i gotowej do dalszego transportu. Wygląda na to, że gang miał więcej niż jedną bazę operacyjną.

Ta grupa nie działała na małą skalę. Policja przejmuje ponad 600 tysięcy złotych w gotówce, z czego 580 tys. ukryte było w sejfie pod Bydgoszczą. Przestępcy stosowali sprytne metody dystrybucji – narkotyki transportowano w Oplach Astra, Seatach Ibiza i Volkswagenach Golf, które służyły jako mobilne punkty sprzedaży.
Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się paralizator, maczeta, pałka teleskopowa oraz zagłuszarka fal radiowych. Nie byli to amatorzy – dobrze wiedzieli, jak unikać policyjnych patroli.

Czterech podejrzanych – 19-latek, 27-latek i dwóch 25-latków – już trafiło do aresztu. Prokuratura Rejonowa w Świeciu prowadzi intensywne dochodzenie.
A Dawid W.? Wciąż na wolności. Policja zapewnia, że jego zatrzymanie to tylko kwestia czasu. W końcu nie da się uciekać wiecznie.
(Zdjęcia pochodzą ze strony Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze