Reklama

Bezpłatne czujniki dymu i czadu: 10 tys. dla regionu


Najpierw zakup, potem montaż: samorząd województwa w dwa tygodnie kupi pierwsze 10 tysięcy bezpłatnych czujników dymu i czadu. Urządzenia trafią do mieszkańców przez gminy – zapowiedział marszałek Piotr Całbecki.


Bezpłatne czujniki dymu i czadu: 10 tys. w dwa tygodnie

Podczas sesji sejmiku 21 stycznia 2026 r. Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki ogłosił postępowanie na dostawę pierwszych 10 tysięcy urządzeń. Zakup ma się zamknąć w ciągu dwóch tygodni, a czujniki zostaną przekazane gminom do instalacji u mieszkańców. — „Chcemy jak najszybciej rozpocząć pierwsze instalacje” — powiedział Piotr Całbecki, dodając, że „urządzenia typu junkers są używane przez cały rok”.

Impulsem do przyspieszenia programu jest niedawna tragedia, w której zginęła matka i troje dzieci w wyniku zaczadzenia. Władze regionu mówią wprost: chodzi o realne zabezpieczenie domów, nie tylko na sezon grzewczy, ale także przy codziennym korzystaniu z podgrzewaczy wody.

Reklama

Kto dostanie i gdzie pytać: gminy ustalą zasady

Program jest adresowany do konkretnych grup: osób doświadczających wykluczenia energetycznego, osób 65 plus o niskim statusie materialnym oraz osób z niepełnosprawnościami. Dystrybucją i montażem zajmą się gminy — to one ustalą lokalne zasady, przyjmą zgłoszenia i udzielą szczegółowych informacji mieszkańcom.

Urządzenia będą przekazywane bezpłatnie. Samorząd województwa podkreśla, że po wyborze dostawcy i dostarczeniu czujników do gmin instalacje ruszą niezwłocznie, według harmonogramów ustalonych z lokalnymi samorządami.

Reklama

Koordynacja: Salutaris i departament bezpieczeństwa

Za organizację po stronie województwa odpowiadają Stowarzyszenie Samorządowe Salutaris oraz Departament Bezpieczeństwa i Budowania Odporności Społecznej w Urzędzie Marszałkowskim. To te instytucje koordynują współpracę z gminami i nadzorują logistykę przekazania czujników do najbardziej potrzebujących w całym regionie.

Zamówienie na pierwszą partię obejmuje 10 tysięcy urządzeń, ale marszałek Piotr Całbecki zasygnalizował gotowość do kontynuowania akcji. Cel jest prosty: zwiększyć bezpieczeństwo w domach, w których do tej pory nie było podstawowego ostrzegania przed dymem i czadem.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo TakajestBydgoszcz.pl




Reklama