W sercu Śródmieścia trwa remont secesyjnej kamienicy z przełomu wieków. To kolejny krok w porządkowaniu okolic Dworcowej – obok trwają i kończą się następne prace.
Remont obejmuje kamienicę wzniesioną około 1900 roku, zaprojektowaną na planie trapezu. To dwupiętrowy budynek z użytkowym poddaszem, którego front zdobią profilowane gzymsy i naczółki nad oknami. Wejście osadzono w niewielkim ryzalicie, a na wysokości pięter pojawiają się balkony z oryginalnymi, kutymi balustradami. Parter ma delikatne boniowanie, a poddasze doświetlają lukarny – detale, których odświeżenie robi różnicę na całej ulicy.
Jeszcze w tym roku odnowiono kamienice stojące naprzeciwko, z numerami 7 i 9. W ich murach działa m.in. Zbór Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. To jedna z kilkunastu bydgoskich społeczności protestanckich – obecność takich instytucji w odświeżonych parterach sprawia, że okolica żyje nie tylko w godzinach pracy.
Wcześniej wypiękniała też narożna kamienica przy skrzyżowaniu z ul. J. Matejki. Kawałek dalej, na zapleczu ul. Dworcowej, dawne parcele magazynowo-produkcyjne zyskują nowe funkcje. Ta zmiana jest tu widoczna z tygodnia na tydzień.
W realizacji są projekty mieszkaniowe pod ul. Dworcową 28 i 54. Na rogu ul. Podolskiej, Warmińskiego i Zduny powstaje z kolei zabudowa usługowo-mieszkaniowa. To nie pojedyncze strzały, tylko ciąg działań, które składają się na większą układankę – odnowione pierzeje, więcej funkcji w parterach i zwyczajnie przyjemniejsza droga „po stronie dworcowej”.
Rewitalizacja Śródmieścia to nie jeden program, a zestaw narzędzi. Obok dotacji konserwatorskich są też nakazy remontów, zwolnienia z opłat za zajęcie pasa drogowego pod ogródki kawiarniane, konkursy i – co widać gołym okiem – przebudowy ulic oraz mostów. Wracają zielone aleje, sukcesywnie wymieniane jest oświetlenie i remontowane są chodniki. Pomagają w tym miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego uchwalone w ostatnich latach.
Przy prezydencie miasta działa Rada ds. Estetyki, która opiniuje najważniejsze projekty i podsuwa konkretne rozwiązania. Swoje interwencje prowadzi też plastyk miasta. To brzmi urzędowo, a tak naprawdę przekłada się na to, jak codziennie widzimy i czujemy Śródmieście – od bram i balkonów po ławki i zieleń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze