7,5 tysiąca złotych za partię szachów z wicepremierem Krzysztofem Gawkowskim — tak domknęły się bydgoskie licytacje WOŚP. Z aukcji i puszek do lokalnej puli trafią kolejne dziesiątki tysięcy.
Zakończone aukcje WOŚP Bydgoszcz przyniosły najwięcej za jedno doświadczenie: 7,5 tysiąca złotych za partię szachów z Krzysztofem Gawkowskim, wicepremierem i politykiem Lewicy. Zwycięzca zobaczy też gabinety w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Dla wielu to ciekawostka. Dla Orkiestry — konkretne pieniądze na konto.
Wśród lokalnych licytacji wysoko poszło także sadzenie własnego drzewa z Michałem Sztyblem, wojewodą kujawsko-pomorskim — tu padło 5,1 tysiąca złotych. Spacer po myślęcińskim zoo z Rafałem Bruskim, prezydentem Bydgoszczy, wyceniono na 4,6 tysiąca złotych. Kolekcja naszywek policyjnych z całego świata, przekazana przez insp. Jakuba Gorczyńskiego, Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy, znalazła nabywcę za 2035 zł. To konkretne, policzalne cegiełki — każda dołoży się do finałowej puli.
„Czekamy na wpłaty od zwycięzców poszczególnych aukcji” — powiedział Michał Moczadło z bydgoskiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zwycięzcy są z różnych miast, więc przelewy przyjdą w rozstrzale czasowym. Zdarza się też, że najwyżej licytujący nie finalizuje zakupu — wtedy sztab kontaktuje się z kolejną osobą z listy.
Z samych bydgoskich licytacji do Orkiestry trafi kilkadziesiąt tysięcy złotych. A to dodatek do ponad 800 tysięcy złotych, które wpadły do skarbonek i e-skarbonek dzięki wolontariuszom z Regionalnego Sztabu WOŚP w Bydgoszczy, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego oraz VIII Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy. 34. Finał już się zakończył, ale pieniądze wciąż spływają — i będą zasilać lokalny wynik tak długo, jak trwa rozliczanie aukcji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze