Prokuratura Rejonowa w Świeciu skierowała 8 maja akt oskarżenia po wykolejeniu składu na magistrali pod Pięćmorgami. Pociąg relacji Gdynia Główna – Bydgoszcz Główna uderzył w słup i samochód pozostawiony na torach — szkody przekroczyły 700 tys. zł.
8 maja 2026 r. Prokuratura Rejonowa w Świeciu przekazała do Sądu Rejonowego w Świeciu akt oskarżenia przeciwko Tadeuszowi B. Śledczy zarzucają mu sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu kolejowym. Sprawa dotyczy grudniowego wykolejenia pociągu na linii z Gdyni do Bydgoszczy — w zdarzeniu nikt nie odniósł poważnych obrażeń, ale straty oszacowano na ponad 700.000 zł.
Do zdarzenia doszło 21 grudnia 2025 r. na wiadukcie w okolicach Pięćmorgów (gm. Jeżewo). Według ustaleń, kierujący autem osobowym Tadeusz B. stracił panowanie nad pojazdem, przebił barierę i spadł na torowisko magistrali. Zniszczył sieć trakcyjną i przewrócił słup, po czym uciekł, zostawiając samochód na torach.
Chwilę później pociąg relacji Gdynia Główna – Bydgoszcz Główna uderzył najpierw w złamany słup, a następnie w leżący na torowisku pojazd. Skład jechał z rozkładową prędkością około 160 km/h, co przełożyło się na skalę zniszczeń: całkowicie rozbity samochód, uszkodzenie lokomotywy i wagonów oraz trzech słupów trakcyjnych. Maszynista był trzeźwy — to ustalono na miejscu.
Co z pasażerami? Wszyscy ustaleni podróżni otrzymali w postępowaniu status osób pokrzywdzonych. To ważne, bo otwiera drogę do formalnego dochodzenia roszczeń w dalszym toku sprawy.
Prokurator wskazał, że Tadeusz B. miał prowadzić auto w stanie „po użyciu” substancji psychotropowej — badanie wykazało we krwi 3-CMC. Miał też sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, nałożony wcześniej za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Usłyszał zarzuty z art. 174 § 1 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. oraz z art. 244 k.k. Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia.
Śledczy zebrali materiał dowodowy: zabezpieczyli miejsce zdarzenia, przesłuchali świadków, uzyskali opinie toksykologiczne. To domknęło etap przygotowawczy — teraz sprawa wchodzi na sądowy tor.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego izolacyjny środek zapobiegawczy — tymczasowe aresztowanie. To standardowa decyzja, gdy zarzuty wiążą się z poważnym zagrożeniem dla życia i zdrowia wielu osób oraz wysokimi stratami materialnymi.
Na dalszym etapie decydować będzie Sąd Rejonowy w Świeciu. Aktualnie oczekuje się na wyznaczenie terminu posiedzenia wstępnego. Od tej daty rozpocznie się sądowy rozdział historii wykolejenia pociągu na magistrali pod Jeżewem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze