Dziewięć goli padło przy ul. Glinki 79 w Bydgoszczy, gdzie Chemik Moderator Bydgoszcz rozegrał mecz kontrolny z Gryfem Sicienko. Sparing zastąpił odwołane ligowe starcie i pokazał formę ataku przed startem rundy wiosennej.
Na bocznym boisku przy ul. Glinki 79 w Bydgoszczy Chemik Moderator Bydgoszcz rozegrał wysoki zwycięski test – w sparingu Chemika w Bydgoszczy rozbił Gryf Sicienko aż 9:0. To spotkanie wypełniło lukę po przełożonej 18. kolejce z Orlętami Aleksandrów Kujawski i pozwoliło drużynie wejść w rytm meczowy na własnym obiekcie.
Klucz do wyniku był prosty: skuteczność. Po cztery trafienia zapisali przy swoich nazwiskach zawodnicy Chemika — Patryk Perliński (23’, 27’, 54’, 59’) i Adam Łotoszyński (30’, 32’, 42’, 58’), a dzieła dopełnił Dawid Kulig (71’). Gole wpadały seriami, a piłka lądowała w siatce po akcjach rozgrywanych w szybkim tempie na sztucznej nawierzchni. Czy taka skuteczność przełoży się na ligę? Odpowiedź przyjdzie już w najbliższą sobotę.
Gryf, który zajmuje 13. miejsce w I grupie kujawsko-pomorskiej klasy okręgowej, nie potrafił przerwać koronkowych ataków gospodarzy. Różnica poziomów była widoczna, ale to właśnie takich gier potrzebują zespoły z aspiracjami — by automatyzmy, które trenują na tygodniu, zadziałały, gdy w grę wchodzi kontakt, pressing i decyzje podejmowane pod presją.
Za moment znów punkty, nie tylko wnioski. Ekipa trenera Wiktora Osińskiego rozpocznie rundę wiosenną IV ligi meczem u siebie z 14. w tabeli Notecią Łabiszyn. Domowy początek to konkret dla kibiców — to ten sam adres i to samo boisko, na którym wystrzeliły dziś licznik bramek i pewność w ataku.
Sparing miał też wartość czysto roboczą: solidny przegląd kadr. W pierwszej połowie dla Chemika Moderatora Bydgoszcz zagrali: Pelczarski, Jaskuła, Hulisz, Karbowski, Oczkowski, Rysiewski, Jarosz, Wędzelewski, Zagórski, Łotoszyński oraz Perliński. Po przerwie na murawie pozostali Pelczarski, Wędzelewski, Hulisz, Karbowski, Oczkowski, Jarosz, Rysiewski, Wędzelewski, Zagórski, Łotoszyński i Perliński, a następnie trener wprowadzał kolejnych graczy: w 54. minucie pojawili się Siekirka i Chachuła, w 60. minucie weszli Witucki, Chęś i Kulig, a miejsce w ataku zajął zawodnik testowany.
Formalności są ważne, ale najważniejszy był obraz gry — wysoki pressing, szybkie odzyskiwanie piłki i odwaga w polu karnym. To właśnie one dały wynik, który robi wrażenie w marcowym chłodzie przy kompleksie „Chemik”. Mecz rozegrano na bocznym boisku ze sztuczną trawą w kompleksie „Chemik” w Bydgoszczy, co daje drużynie dokładnie te warunki, które czekają ją w ligowym starcie na własnym stadionie.
Ten sprawdzian zamyka etap czekania po przełożonej kolejce z Orlętami. Teraz przed bydgoszczanami ligowa codzienność i pierwszy domowy mecz o punkty — przed własną publicznością, w tym samym miejscu, gdzie padło 9:0.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze