Rząd dołoży 8,2 mln zł do budowy centrum wioślarstwa i kajakarstwa przy ul. Czartoryskiego w Bydgoszczy. Decyzję ogłosił 1 czerwca minister sportu Jakub Rutnicki na Przystani Bydgoszcz.
Młodzi zawodnicy wodowali łodzie obok Przystani Bydgoszcz, gdy w poniedziałek, 1 czerwca minister sportu Jakub Rutnicki potwierdził rządowe wsparcie dla nowej inwestycji. — To jest piękny dzień dla stolicy polskich wioseł i kajaków — powiedział, informując o 8,2 mln zł dofinansowania dla planowanego centrum.
Nowe centrum wioślarstwa i kajakarstwa stanie od strony ul. Czartoryskiego, za budynkiem Szkoły Podstawowej nr 47, w miejscu dawnego asfaltowego boiska. Będzie trzykondygnacyjne i pomieści to, czego dziś brakuje w sąsiedniej przystani, gdzie trenują sportowcy Zawiszy. W projekcie przewidziano siłownię, sale ćwiczeń i dużą salę ergometrów, a także zaplecze odnowy biologicznej z sauną i pomieszczeniami masażu. Do tego szatnie z pełnym zapleczem sanitarnym, pokoje trenerów oraz magazyny sprzętu sportowego. Łączna powierzchnia użytkowa to 1380 m kw.
— Będziemy mieć kolejny obiekt, który wzmocni nasze najsilniejsze dyscypliny — zapowiedział prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski. Miasto planuje ogłosić przetarg w ciągu dwóch miesięcy. Budowa ma ruszyć jesienią i potrwać około półtora roku, a zakończenie robót wskazano na 2028 roku. Z obiektu skorzystają wszystkie kluby, a zarządzać nim będzie Bydgoskie Centrum Sportu. Jedno zdanie, które warto zapamiętać: przetarg pokaże, kto postawi obiekt i za ile w praktyce.
Minister Jakub Rutnicki podkreślił, że nowe centrum wpisuje się w program inwestycji strategicznych, a sporty wodne dały Polsce ponad 40 medali olimpijskich. — Bydgoszcz sobie na to zasługuje — dodał. Całość przedsięwzięcia ma kosztować ponad 21,3 mln zł. Wojewoda kujawsko‑pomorski Michał Sztybel mówił wprost: takie decyzje budują przyszłe medale na igrzyskach. Prezydent Rafał Bruski zapowiedział też, że „obiekt będzie piękny”. Dla czytelników najważniejsze jest jednak to, co realnie zmieni się w codziennym treningu: więcej miejsca, pełne zaplecze i koniec „łatania” braków w infrastrukturze.
— Doczekałem się — skomentował prezes Stowarzyszenia Kajakowego Zawisza Waldemar Keister. Prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Adam Korol przypomniał medale Roberta Sycza i Magdaleny Fularczyk‑Kozłowskiej oraz podziękował miastu za reaktywację toru wioślarskiego. Wspomniał o niedawnych regatach z udziałem około 600 młodych osób i zapowiedział organizację ogólnopolskich imprez w Bydgoszczy. To jasny sygnał, że centrum wioślarstwa w Bydgoszczy — czyli w praktyce „centrum wioślarstwa i kajakarstwa Bydgoszcz” — ma być stałym zapleczem dla zawodników i miejscem, gdzie rosną kolejne pokolenia.
Nowy obiekt ma przede wszystkim skrócić dystans między ambicjami klubów a realnymi warunkami do treningu. I to tu, przy Czartoryskiego, w odległości kilku kroków od wody.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze