Bydgoszcz świętowała 680. urodziny, a Abramczyk Polonia Bydgoszcz rozbiła Hunters PSŻ Poznań 56:34. To trzecia wygrana w Metalkas 2. Ekstralidze i pierwsza z nowym trenerem przygotowania mentalnego w sztabie.
Światła na pierwszym łuku jeszcze nie przygasły po prezentacji, a trybuny już miały powód do świętowania — Polonia dołożyła miastu prezent: 56:34 z Hunters PSŻ Poznań. Niedzielny mecz Polonii Bydgoszcz spięty z rocznicą 680. urodzin miasta przyniósł też zmianę w sztabie: do drużyny dołączył trener przygotowania mentalnego.
Goście trzymali kontakt — po VI biegu tablica pokazywała 19:17. Chwilę później trzy wyścigi z rzędu bydgoszczanie wygrywali podwójnie i mecz przesunął się w stronę pewnego zwycięstwa. Trener Dariusz Śledź tonował nastroje: „Wynik dobry, natomiast musimy jeszcze trochę popracować”. Dodał też, że początek nie wyszedł tak, jak zakładał, a tor się zmienił i zespół wciąż go „rozgryza”.
Maksymilian Pawełczak zaliczył cztery starty i nie znalazł pogromcy — 11 punktów i bonus po pechowym początku. W biegu juniorskim zahaczył i runął tuż przy bandzie; przez moment wyglądało to źle, ale junior wstał i pojechał swoje. „Jestem trochę obolały, ale na szczęście cały, kości całe” — powiedział po zawodach.
Kapitan Szymon Woźniak uzbierał 13 punktów. Przegrał tylko raz — w XI gonitwie finiszował trzeci, za Kaiem Huckenbeckiem i Kacprem Pludrą.
Klub dołączył do zespołu trenera odpowiedzialnego za sferę mentalną. To ruch, który ma pomóc wycisnąć jeszcze więcej z potencjału kadry i szybciej reagować na zmiany toru. Jak ujął to trener Dariusz Śledź: „Szukamy rezerw, gdziekolwiek się da”. Ten element może zaprocentować w kolejnych meczach — zwłaszcza w tych, które rozstrzygają detale.
Efekt na dziś jest konkretny: Abramczyk Polonia po trzech kolejkach pozostaje liderem Metalkas 2. Ekstraliga.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze