Na ul. Armii Krajowej w Radziejowie patrol Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie zatrzymał 23‑latkę w BMW jadącą 113 km/h przy limicie 60. Nowe przepisy nie zostawiły marginesu: prawo jazdy poszło w depozyt, do tego mandat i punkty.
Pomiar prędkości na ulicy Armii Krajowej w Radziejowie zakończył się dla młodej kierującej natychmiastową kontrolą. Policyjne auto zawróciło, sygnały błysnęły i po chwili BMW stanęło na poboczu. Kierownica — 23‑letnia mieszkanka powiatu radziejowskiego. Wynik radaru nie pozostawiał pola do dyskusji.
Patrol odnotował 113 km/h na odcinku, gdzie obowiązywało 60 km/h. Interwencja dotyczyła drogi jednojezdniowej, dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. To przykład działania nowych zasad: gdy różnica przekracza 50 km/h, konsekwencje są natychmiastowe. I dotyczy to także dróg poza miastem.
Zmiany, które weszły w życie 3 marca, rozszerzyły surowe kary za przekroczenia o ponad 50 km/h na odcinki poza obszarem zabudowanym. W praktyce oznacza to, że taki manewr kończy się utratą dokumentu — bez dyskusji na poboczu. Ten przypadek wpisuje się dokładnie w ten scenariusz.
Kierującej zatrzymano prawo jazdy na 3 miesiące. Otrzymała też 1 500 zł mandatu i 13 punktów karnych. To komplet sankcji, z którymi trzeba się liczyć, gdy licznik ucieknie o ponad 50 km/h od limitu — nawet jeśli to droga poza miastem, jak na Armii Krajowej.
Interwencję przeprowadzili funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Radziejowie. Przepisy już obowiązują, więc każde podobne przekroczenie zakończy się tak samo: szybkim zatrzymaniem i pakietem kar.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze