Podczas fal upałów parki i tereny nad wodą w Bydgoszczy są chłodniejsze o kilka stopni niż Stary Rynek i gęsto zabudowane osiedla. Naukowcy z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego sprawdzają to ze zdjęć satelitarnych i pomiarów w terenie, by wskazać miejsca największego nagrzewania i podpowiedzieć, jak je schłodzić.
W letnie, skwarne dni różnica między cieniem starych drzew a płytą Starego Rynku potrafi wynosić kilka stopni. To nie wrażenie — badania Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy pokazują, że parki i zieleń łagodzą temperaturę powierzchni, a rozległy beton i gęsta zabudowa ją podbijają.
Projekt prowadzony od 2024 roku dotyczy temperatury powierzchni ziemi (Land Surface Temperature, LST) na obszarze miasta. Celem jest określenie, jak rodzaj pokrycia terenu — asfalt, beton, dachy, ale też trawniki, drzewa i woda — kształtuje rozkład temperatury oraz gdzie powstają najbardziej rozgrzane strefy.
Badania realizuje mgr inż. Aleksandra Kukuła w ramach pracy doktorskiej na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, pod kierunkiem dr hab. Danuty Szumińskiej, prof. uczelni.
Naukowcy analizują obrazy satelitarne, w tym z misji Landsat, a równolegle wykonują pomiary temperatury gruntu i powietrza w wybranych punktach. Zestawienie ujęć z orbity z danymi z czujników pozwala uchwycić różnice między dzielnicami i ocenić, jak warunki na powierzchni przekładają się na mikroklimat.
Jednym z opracowanych przykładów jest dzień 21.07.2022 (zdjęcie wykonane o 09:44 UTC). Poprzedniego dnia temperatura maksymalna przekraczała 30 °C (około 33°C), a 21 lipca sięgnęła około 35°C (w okolicach godziny 14 UTC). Takie epizody dobrze ujawniają kontrast między zielenią a powierzchniami nieprzepuszczalnymi.
Dotychczasowe wyniki pokazują wyraźny efekt chłodzący starszego drzewostanu. W upalne dni w obrębie Parku nad Starym Kanałem Bydgoskim, w Myślęcinku i w Parku Centralnym temperatura powierzchni jest o kilka stopni niższa niż na płycie Starego Rynku czy na rozległych osiedlach mieszkaniowych.
Badacze zwracają uwagę, że ograniczanie udziału zieleni — zwłaszcza wycinka starych drzew — pogarsza warunki termiczne. Nowe nasadzenia przez lata nie zapewniają porównywalnego chłodzenia. Silnie nagrzewają się natomiast obszary o zwartej, wysokiej zabudowie oraz rozległe powierzchnie betonowe i przemysłowe.
Wodzie również przypisano rolę „naturalnej klimatyzacji”. Powierzchnie Brdy i Wisły sprzyjają łagodzeniu skutków upałów, o ile przyległe tereny umożliwiają swobodny przepływ powietrza. Z tego powodu wzdłuż cieków wodnych wskazane jest zachowanie istniejącej zieleni, wprowadzanie nowych nasadzeń i unikanie wysokiej zabudowy, która może blokować przewietrzanie.
Zgromadzone dane mają praktyczne zastosowanie. Mogą wspierać planowanie przestrzenne i działania adaptacyjne do zmian klimatu: od wskazywania priorytetów zazieleniania po projektowanie układów zabudowy, które ograniczają nadmierne nagrzewanie. W skrócie — badania temperatury powierzchni Bydgoszcz dostarczają map „gorących” i „chłodnych” miejsc, potrzebnych, by projektować wygodniejsze w upały ulice, place i osiedla.
Prace prowadzi mgr inż. Aleksandra Kukuła, doktorantka Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, pod opieką dr hab. Danuty Szumińskiej, prof. uczelni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze