W Bydgoszczy i Toruniu ubywa mieszkańców, a gminy podmiejskie rosną. Na koniec 2025 r. województwo miało 1 971,9 tys. osób — o 0,6% mniej niż rok wcześniej.
Urząd Statystyczny w Bydgoszczy opublikował 27 maja 2026 r. sygnałowy raport o demografii regionu. Trend jest spójny: mniej urodzeń niż zgonów i ujemne saldo migracji przekładają się na spadek liczby mieszkańców. Najszybciej przybywa tuż za granicą miasta — w gminach sąsiadujących z Bydgoszczą i Toruniem.
Według stanu na 31 grudnia 2025 r. w województwie żyło 1 971,9 tys. osób (to 5,3% ludności Polski). Kobiety stanowiły 51,7% populacji, a na 100 mężczyzn przypadało 107 kobiet. Gęstość zaludnienia wyniosła 110 osób/km2 (w kraju 119). Wskaźnik urbanizacji spadł do 57,7%, a w skali roku ubyło zarówno mieszkańców miast (o 11,2 tys.), jak i wsi (o 1,4 tys.). To obraz rozjeżdżających się nożyc: duże ośrodki tracą, „obwarzanki” łapią wiatr w żagle.
W 2025 r. Bydgoszcz straciła 2,9 tys. mieszkańców, a Toruń 0,9 tys. Jednocześnie przybywało osób w 23 gminach regionu. Największy wzrost zanotowało Osielsko — +2,5%. Rosły też m.in. gminy wiejskie: Brodnica (+1,8%) i Białe Błota (+1,6%). Najmocniejsze spadki procentowe dotknęły gminę miejsko-wiejską Lubraniec oraz gminę Chrostkowo (po -2,0%). Ten kontrast podkreśla kierunek migracji wewnątrz regionu.
W którym miejscu dodatnie saldo sięgało poziomu, który trudno przeoczyć? W Osielsku migracje na pobyt stały dały +25,30 osoby na 1000 mieszkańców — to skala małego osiedla w ciągu roku.
Populacja osób w wieku poprodukcyjnym wzrosła do 484,3 tys. (+5,4 tys. r/r), co stanowi 24,6% mieszkańców. Udział najmłodszych (0–17 lat w ujęciu ekonomicznym przedprodukcyjnym) spadł do 17,4%, a udział wieku produkcyjnego utrzymał się na poziomie 58,1%. Współczynnik obciążenia demograficznego — liczba osób w wieku nieprodukcyjnym na 100 osób w wieku produkcyjnym — wyniósł 72,2 (w Polsce 71,8). Udział osób 65+ sięgnął 21,4% (+0,5 p. proc.), a indeks starości wzrósł do 155 — na 100 dzieci w wieku 0–14 przypada już 155 seniorów.
W 2025 r. urodziło się 11,4 tys. dzieci (5,9 tys. chłopców i 5,5 tys. dziewczynek). 56% porodów miało miejsce w miastach. Współczynnik urodzeń spadł do 5,77 na 1000 ludności (rok wcześniej 6,08; w kraju 6,37). Zarejestrowano 22,6 tys. zgonów (50,6% mężczyzn), z czego 62,7% w miastach. Współczynnik zgonów wzrósł do 11,41 (w Polsce 10,85). Różnica dała ujemny przyrost naturalny — -11,2 tys. osób, czyli -5,65 na 1000 mieszkańców.
Ubytek naturalny dotyczył większości gmin. W miastach wojewódzkich wskaźnik przyrostu naturalnego był ujemny: w Bydgoszczy -6,17 na 1000 ludności, w Toruniu -4,75. Najniższy poziom zanotowano w Ciechocinku (-14,11). Nieliczne wyjątki z dodatnim przyrostem to m.in. Osielsko (+1,45), gmina wiejska Brodnica, Śliwice, Zbiczno i Łubianka.
Zmiany w sferze rodzinnej również zwalniają. Zawarto 6,7 tys. małżeństw (3,40 na 1000 ludności; rok wcześniej 3,49), o 3,1% mniej r/r. Rozwodów było 3,6 tys. (+1,9%), z czego 67,8% z powództwa żony. Na 1000 świeżych małżeństw przypadło 531 rozwodów (rok wcześniej 505).
Saldo migracji na pobyt stały w województwie wyniosło -1,2 tys. osób; 51,8% odpływu dotyczyło mężczyzn. Miasta były na wyraźnym minusie (-3,1 tys.), podczas gdy wsie zanotowały dodatnie saldo (+1,9 tys.). Bilans migracji wewnętrznych ukształtował się na poziomie -1,6 tys., a migracje zagraniczne przyniosły +0,4 tys. mieszkańców.
Na mapie gmin widać 70,1% jednostek z ujemnym bilansem migracji. Współczynnik dla Bydgoszczy to -3,00 na 1000 mieszkańców, dla Torunia +0,26. Skrajne wartości zanotowano w Radzyniu Chełmińskim (-12,18) i ponownie w strefie podmiejskiej — w Osielsku (+25,30).
Te wskaźniki układają się w jeden obraz demografia województwa kujawsko-pomorskiego kurczy się liczebnie i starzeje, a ruch mieszkańców przesuwa środek ciężkości życia codziennego z rdzenia metropolii w kierunku gmin podmiejskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze